środa, 1 grudnia

Aktualności

Z SMS-u przez Śląsk Wrocław do Legii Warszawa mowa o Mateuszu Cholewiaku

Nasz klub może się pochwalić wysłaniem w świat wielu zawodników, którzy prędzej czy później znajdują drogę do klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju i za granicą. Możemy również poszczycić się zawodnikami, którzy trafili do Reprezentacji Polski . Dawid Nowak, Paweł Golański, Przemysław Kaźmierczak to zawodnicy których przedstawiać nie trzeba. Do tej pory w stołecznej drużynie występowało dwóch byłych SMS-iaków: Jakub Rzeźniczak i Tomasz Jodłowiec. Do tego grona dołączył w ostatnim czasie Mateusz Cholewiak.

Kariera:
Piłkarską karierę rozpoczynał w rodzinnym Jaśle, a po skończeniu gimnazjum przeszedł do SMS-u Łódź. Latem 2011 roku przeniósł się do 1-ligowej Puszczy Niepołomice, w barwach której rozegrał 73 mecze i strzelił 16 goli. Po trzech latach spędzonych w Małopolsce piłkarz trafił do Stali Mielec, dla której zagrał 104 razy i 20-krotnie wpisał się na listę strzelców. Przez ostatnie półtora roku Cholewiak reprezentował barwy Śląska Wrocław. Rozegrał dla tego zespołu 61 meczów, w których zdobył siedem bramek i zaliczył asysty.

Poniżej możemy przeczytać co o Cholewiaku mają do powiedzenia trenerzy, którzy go prowadzili (M.Dawidowski, Z. Smółka i J. Białek)

„Dla mnie to „Cholewa”, tak go nazywaliśmy. Był bardzo utalentowany. Zaczynał wśród seniorów w III lidze będąc niepełnoletnim. Sympatyczny, nie sprawiający problemów. Nie był typem buntownika. Na boisku… Gdyby położyć na murawie kopertę, to dzięki lewej nodze zdołałby ograć na niej rywala. Wyróżniał się umiejętnościami piłkarskimi, jak i motoryką. Był bardzo szybki i szkoda, że nie trafił szybciej na wyższy poziom. Jego droga do Ekstraklasy była bardzo kręta” – mówi Dyrektor Sportowy Szkoły Mistrzostwa Sportowego Mirosław Dawidowski

„To gracz, na którego żaden fan, w żadnym klubie w Polsce, nigdy nie będzie narzekał” – zwraca uwagę Zbigniew Smółka

„Miejsce na boisku nie ma dla niego znaczenia. Jest lewonożny, choć dobrze operuje też prawą nogą. Nie ma kłopotów ze zmianą stron na boisku, a doświadczenie z lat gry na poziomie centralnym tylko pomaga” – uważa Białek, który prowadził nowego legionistę w Mielcu

„Stuprocentowe oddanie drużynie. Takich zawodników jest niewielu w kraju. Siadając na ławce, wciąż jest w pełni skupiony i choćby miał wejść na boisko na minutę, to zrobi wszystko by pomagać zespołowi. Nigdy nie marudzi, za to zawsze pracuje. Potrafił rozumieć racje kolegów, jak i sztabu szkoleniowego oraz stać po środku, mając przy tym swoje zdanie – opisuje Smółka.

Mateusz jest dowodem na to, że ciężka praca oraz wiara we własne umiejętności popłaca. Tego życzymy naszym młodym adeptom, którzy są na początku własnej przygody z piłką.

Published by Janusz Matusiak